facebook
Aktualności
ZMIANY W ZASADACH WYNAGRADZANIA KIEROWCÓW

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowało projekt nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców, który w środowisku transportowym stał się źródłem gorących debat.

   Wzrost kosztów pracy o 4 mld zł w skali roku – na tyle szacuje skutki zmian w ustawie branża transportowa. I to tylko szacunki dotyczące firm zajmujących się transportem międzynarodowym - podkreślił w swojej rozmowie z Gazetą Prawną prezes organizacji Transport i Logistyka Polska, Maciej Wroński. Wskazuje on na fakt, że do tych wyliczeń należy dodać jeszcze zwiększone koszty pracy w transporcie krajowym oraz koszty administracyjne, które będzie trzeba ponieść w związku z nowym modelem rozliczania wynagrodzeń kierowców. Jego zdaniem zmiany będą szczególnie odczuwalne przez małe firmy, które stanowią aż 95% branży.
   Głównym założeniem projektu nowelizacji jest poprawa warunków pracy i płacy kierowców zawodowych. Obecnie szacuje się, że wynagrodzenie zasadnicze kierowców to jedynie około 25% całego honorarium. Niską pensję rekompensują im liczne dodatki, m.in. diety i ryczałty noclegowe, które jednak nie podlegają opodatkowaniu i składkom ZUS. Takie rozwiązanie pozwala pracodawcom zmniejszyć koszty zatrudnienia przy zachowaniu wysokiego wynagrodzenia „na rękę”. Minusem tego rozwiązania jest jednak niekorzystny wpływ na wysokość wynagrodzeń urlopowych, chorobowych jak również przyszłych emerytur kierowców. Spór pomiędzy pracodawcami, związkami zawodowymi i rządem w tej kwestii ciągnie się już od lat. Ministerstwo Infrastruktury rozwiązania dla tego problemu upatruje w oskładkowaniu i opodatkowaniu wszystkich składowych wynagrodzenia kierowców. Dla firm transportowych będzie to oznaczało  wzrost kosztów pracy, kierowcy uzyskają jednak prawo do wyższych świadczeń z ZUS.
   Organizacje pracodawców sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. Ich zdaniem ubruttowienie diet i ryczałtów wywoła negatywne skutki społeczne i ekonomiczne dla całej polskiej branży transportowej. Według szacunków Departamentu Transportu ZMPD wzrost kosztów pracy może wynieść od 15% do ponad 30%, co zdaniem prezesa ZMPD Jana Buczka będzie eliminować polskich przewoźników z rynku europejskiego. Po stronie kierowców zawodowych z kolei stoi Krajowa Sekcja Transportu Drogowego NSZZ „Solidarność”, domagając się rozwiązań systemowych dotyczących minimalnej płacy i świadczeń, poprawy warunków pracy i odpoczynku kierowców, czy też regularnych powrotów do domu i maksymalnego czasu przebywania w podróży.
   Konsultacje w sprawie nowelizacji przepisów trwają, podobnie jak rozmowy na temat pozostałych aspektów i regulacji związanych z pracą kierowców. Pozostaje mieć nadzieję, że strony sporu znajdą rozwiązanie, które będzie możliwe do zaakceptowania przez wszystkich zainteresowanych i jednocześnie będzie spełniać normy unijne.
  
  
Na podst. Gazeta Prawna, Puls Biznesu, ZMPD, Poradnik Transportowy
Fot. Pixabay